Nowaki
Rys historyczny
X-I wiek B.C.E. - funkcjonowanie osady kultury łużyckiej;
X-XII wiek - funkcjonowanie wczesnośredniowiecznej osady słowiańskiej;
1291 - pierwsza wzmianka o wsi Nowaki;
1335 - wzmianka o kościele św. Andrzeja (pierwszy kościół);
1505 - budowa drugiego kościoła (na miejscu pierwszego);
1633 - koło lipy znajdującej się we wsi pojawia się tajemniczy obcy przybysz (czarownik), który zaczyna przy drzewie odprawiać magiczne obrzędy i wypowiadać niezrozumiałe słowa. Po niedługim czasie pojawia się ponownie. Po odmówieniu tajemniczych zaklęć, wyjmuje z dziupli czarną chustę, na której, unosząc się w powietrzu, odlatuje. Przedtem jednak rzuca na wioskę klątwę: wszyscy mieszkańcy (oprócz jednej osoby) mają umrzeć. Wkrótce na wioskę spada zaraza dżumy, w wyniku której przy życiu pozostaje tylko grabarz i jeden z młodych gospodarzy przekonany, że będzie następną ofiarą dżumy. Gdy pewnej nocy ktoś puka do jego drzwi, otwiera i widzi konającego grabarza1.
1945 - spaleniu ulega kościół;
1957 - odbudowa spalonego kościoła (inny styl architektoniczny);
Przypisy:
1 Zob. „Szlakiem czarownic po czesko-polskim pograniczu”, red. G. Zwoliński, wyd. Starostwo Powiatowe w Nysie, Nysa 2009, ss. 48-50.
Galeria fotek
Kościół pod wezwaniem św. Andrzeja stoi tyłem do dzisiejszej drogi (co zapewne ma znaczenie i wiele nam mówi o kształcie wsi kilkaset lat temu). Wszystko wskazuje na to, że jest to miejsce dawnego kultu słowiańskiego (na wzgórzu / kopcu), do którego onegdaj prowadziła droga od strony zachodniej:
Bardzo strome wejście do kościoła (dawny kopiec, potem forteca / zamek):
Miejsce upamiętniające lipę czarownika, wiata turystyczna i tablica informacyjna (GPS: N 50.53394°, E 17.26639°, 196m n.p.m.):
Konar, który nawiązuje do tajemniczej lipy. Prawda jest jednak taka, że nie mamy pewności, gdzie stało tajemnicze drzewo. Według niektórych, była to samotna lipa, która do tej pory rośnie na polu przed wjazdem do wsi od strony północnej (GPS: N 50.539280°, E 17.269567°). Bardziej prawdopodobne jest jednak, że było to drzewo położone blisko wsi (lub na terenia samej wsi), skoro ktoś słyszał słowa wypowiadane przez czarownika (wiedział, że są w obcym języku) i widział jego postać (wiedział, że to nikt tutejszy):
Dwie lipy przy wiacie turystycznej:
Parę metrów dalej, lipa przydrożna (może to ona?):
Krzyż pokutny (rozpiętość ramion: 120cm), który od czasów średniowiecza był zwyczajowo wykonywany przez mordercę i umieszczany w miejscu zbrodni (GPS: N 50.528720°, E 17.265248°). Zbrodniarz musiał także pokryć koszty procesu sądowego, wspierać finansowo rodzinę ofiary, odbyć pielgrzymkę. Do niedawna istniał w wiosce jeszcze jeden krzyż pokutny (brak bliższych informacji). Fakty te nasuwają inną interpretację legendy o czarowniku i lipie (w duchu René Girarda): być może był to zabłąkany szwedzki żołnierz, który schował w dziupli zrabowane kosztowności... a następnie został zamordowany przez mieszkańców z powodu zemsty lub chciwości. Jego nagłe zniknięcie można było wytłumaczyć odwołując się do magii, gdyż był to czas powszechnej wiary w istnienie czarownic i czarowników.